Kilka słów o pracy tłumacza polsko-greckiego

międzynarodowy dzień tłumacza

Koniec września to święto tłumaczy, ponieważ 30. września został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Tłumacza. Z tej też okazji chciałabym odkryć przed Wami tajniki mojej pracy jako tłumacza polsko-greckiego oraz przedstawić trudności, z jakimi się spotykają się nowi tłumacze.

Poniższy wpis jest skróconą wersją artykułu The Challenges for Greek-Polish Translators, który napisałam dla internetowego czasopisma Circuit Magazine.

Polski i grecki należą do wspólnej rodziny języków indoeuropejskich, ale do różnych jej grup. Język polski należy do grupy języków słowiańskich, natomiast język grecki należy do samodzielnej grupy, która nazywa się helleńską. Mimo że języki te mają pewne elementy wspólne, np. sposób w jaki przedstawiają świat, istnieje dużo różnic pod względem gramatycznym, interpunkcji, kolejności wyrazów, a także wymowy.

Dlatego też, aby ułatwić komunikację pomiędzy Polską a Grecją, potrzebni są wykwalifikowani tłumacze.

Kilka faktów o zawodzie tłumacza

Zawód tłumacza w Polsce jest regulowany przez prawo. Po zdaniu państwowego egzaminu kandydat otrzymuje tytuł tłumacza przysięgłego. Obecnie tylko 15 tłumaczy ma prawo do wykonywania tłumaczeń przysięgłych z greckiego i na grecki.

W Grecji nie istnieje instytucja tłumacza przysięgłego. Każdy może podawać się za tłumacza, zwłaszcza w takiej rzadkiej parze językowej jak polski i grecki. Tłumaczenia oficjalne, czyli takie które są uznawane przez państwo, mogą wykonywać trzy podmioty: Wydział Tłumaczeń przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych, tłumacze zrzeszeni z Greckim Stowarzyszeniem Profesjonalnych Tłumaczy Absolwentów Uniwersytetu Jońskiego (PEEMPIP) oraz adwokaci, którzy muszą poświadczyć dobrą znajomość języków wymaganych w tłumaczeniu.

Problem polega na tym, że członkowie PEEMPIP mogą wydawać oficjalne tłumaczenia tylko w trzech językach (angielski, francuski i niemiecki), natomiast adwokaci zazwyczaj zlecają tłumaczenie na zewnątrz, a następnie przybijają pieczątkę informującą, że tłumaczenie zostało poświadczone (bez ewentualnej weryfikacji błędów).

Z powodu tej niekontrolowanej sytuacji w Grecji tłumaczenia, które otrzymują klienci, są często wątpliwej jakości. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na to jest brak formalnej edukacji tłumaczy polsko-greckich.

Brak źródeł kształcenia

Tłumaczami pracującymi z językiem greckim i polskim są przeważnie Grecy, którzy mieszkają w Polsce od wielu lat i tłumaczą na język grecki, albo Polacy, którzy nauczyli się języka greckiego podczas wieloletniego pobytu w Grecji bądź nauczyli się go w ramach hobby.

W Polsce istnieją dwa uniwersytety oferujące rozszerzony program nauki języka staro- i nowogreckiego. Jednak żaden z nich nie skupia się na kształceniu tłumaczy. Dlatego też, aby zdobyć formalne kwalifikacje tłumacza, studenci muszą ukończyć dowolny kierunek tłumaczeniowy (niezwiązany z konkretnym językiem) lub studiować tłumaczenia w innej parze językowej, a następnie dostosować tę wiedzę do języka greckiego.

Brak programów studiów lub jakichkolwiek materiałów wynika być może z tego, że do tej pory zapotrzebowanie na tłumaczenia polsko-greckie było niewielkie. Jednak rynek się zmienia, co niektóre instytucje już zauważyły. Kilka lat temu Uniwersytet Warszawski podjął się napisania obszernego słownika grecko-polskiego, który zajmie nawet kilka tomów i będzie prawdopodobnie najbardziej wiarygodnym źródłem pomocy dla tłumaczy.

Użycie trzeciego języka w tłumaczeniach

Jako że na chwilę obecną nie ma dobrych słowników, oprócz turystycznych, ani korpusów przetłumaczonych tekstów, tłumacze są zmuszeni do używania trzeciego języka, tzw. języka pośredniego. Zazwyczaj tym językiem jest angielski, ponieważ to on oferuje najwięcej rozwiązań.

Od 2004 roku, czyli od momentu wejścia Polski do Unii Europejskiej, tłumacze mogą również korzystać z wielojęzycznych wyszukiwarek, których głównym językiem jest angielski, ale wyniki mogą być wyświetlane w trzech wybranych językach. Jednak tłumaczenia te należy wykorzystywać z dużą ostrożnością, ponieważ czasami są one zrobione przez niewykwalifikowane osoby i mogą zawierać błędy.

Rosnące zapotrzebowanie na tłumaczenia polsko-greckie

Dokumentami, które tłumaczy się najczęściej z polskiego na grecki i odwrotnie, są akty urodzeń, dyplomy, upoważnienia, pełnomocnictwa, umowy o pracę i inne dokumenty prawne. Niestety do tej pory nie opracowano jednolitych wzorów takich dokumentów, więc każdy tłumacz korzysta z własnych szablonów.

W ostatnich latach wzrosło również zapotrzebowanie na tłumaczenia biznesowe. Coraz więcej przedsiębiorstw z Grecji jest zainteresowanych eksportem produktów do Polski, a co za tym idzie występuje potrzeba tłumaczenia stron internetowych, opisów produktów, instrukcji obsługi, umów i innych dokumentów. Przedsiębiorstwa zaczynają dostrzegać korzyści z przedstawiania informacji w języku klienta, co jest niezwykle pozytywne.

To, co jeszcze musi się zmienić, to przeświadczenie, że tłumaczem może być każdy, kto mówi dwoma językami; przeświadczenie, które jest źródłem błędnych tłumaczeń. Jest to szczególnie ważne w przypadku tłumaczy rzadkich par językowych, ponieważ klient nie potrafi zweryfikować poprawności tłumaczenia, więc polega tylko i wyłącznie na kompetencjach tłumacza.

Podsumowanie

Przyszli tłumacze, którzy zamierzają pracować z językiem polski i greckim, mogą polegać głównie na własnej wiedzy oraz na doświadczeniu kolegów z branży. Brak jest kursów stworzonych z myślą o tłumaczach polsko-greckich, nie ma podręczników przygotowujących do egzaminu na tłumacza przysięgłego. Aby zdobyć formalne wykształcenie, studenci muszą ukończyć dowolny kierunek związany z tłumaczeniami, a następnie samodzielnie dopasować tę wiedzę do tłumaczeń polsko-greckich. Istnieje ogromna luka, jeśli chodzi o przygotowanie tłumaczy w tej parze językowej, która być może niedługo się zmieni, dzięki rosnącym zapotrzebowaniom rynku.

Jeśli macie pytania związane z pracą tłumacza, dajcie znać w komentarzu. Chętnie na nie odpowiem!

  • Kasia Goreczna

    Czy to prawda,ze tlumaczem j.greckiego mozna zostac po zdaniu tylko egzaminu ze znajomosci tego jezyka?(tj.nie ma wymogu ukonczenia Filologii),tak słyszałam,z powodu,ze brak tłumaczy,ale jakoś to małoprawdopodobne.Byłabym zainteresowana 😉

    • Ewa Warchol

      Podpinam się pod pytanie. 🙂

    • Aby zostać tłumaczem przysięgłym, trzeba mieć ukończone studia wyższe (nieważne na jakim kierunku). Przed 2011 rokiem trzeba było mieć ukończone studia na kierunku tłumaczeniowym, ale widocznie było zbyt mało kandydatów na mniej popularne języki, dlatego też zostało to zmienione.

      Certyfikat znajomości języka obcego nie jest wymagany, ale osoba, która przystępuje do egzaminu na tłumacza przysięgłego musi czuć się na siłach, żeby tłumaczyć z języka obcego i na język obcy. Podobno egzamin jest trudny. O wszystkich wymaganiach i o egzaminie przeczytasz w Ustawie o zawodzie tłumacza przysięgłego.