Podróże po Grecji > Ile trwa sezon turystyczny w Grecji?

Ile trwa sezon turystyczny w Grecji?

Jest to pytanie, które pada prawdopodobnie najczęściej z ust turystów podczas wypoczynku w Grecji. Przybiera ono różne formy: „To co, do września?” „A kiedy zaczął się sezon?” „A do kiedy tu będą turyści?”. Odpowiedź na to pytanie pozostaje niejednoznaczna. Informacja zwrotna będzie bowiem zależna od tego, w którym fragmencie Grecji zadano pytanie 🙂 

Wakacyjny klimat w Grecji

Ellada jest rozległym krajem wyspiarskim o rozpiętości południkowej 800 km i równoleżnikowej blisko 600 km. Oznacza to, że pomimo położenia w strefie klimatu podzwrotnikowego śródziemnomorskiego cechuje się znacznym zróżnicowaniem klimatu wewnątrz kraju. 

W górach zachodniej Grecji i na Peloponezie można zimą szusować na nartach, a jednocześnie na południu Krety czy Rodos cieszyć się przyjemną temperaturą i słońcem. 

Na północy dominuje charakter kontynentalny klimatu, chłodniejszy i bardziej wilgotny. Właśnie temu zawdzięczamy bujną zieleń w krajobrazie Macedonii i Tracji. W styczniu temperatura potrafi spaść do 5°C, a podsycana wysokim poziomem wilgotności staje się trudna do zniesienia. Latem natomiast tereny te nie cierpią z powodu gorączek. Średnia temperatura utrzymuje się na poziomie 26°C. Grecja środkowa i południowa może z kolei cieszyć się łagodną zimą w granicach 10°C, długą wiosną i ciepłym latem – średnio 28°C. 

Na wyspach najbardziej wysuniętych na południe jak np. Kreta, Rodos, Kos zimy są znacznie bardziej łagodne, a z kolei lata gorące. W miesiącach lipcu i sierpniu temperatura rzadko spada poniżej 30°C, zaś w styczniu odczuwa się przyjemne kilkanaście stopni. Nie bez powodu Rodos nazywana jest Wyspą Słońca. 

Co ciekawe, warto też pamiętać o całorocznie utrzymujących się wyższych temperaturach w dużych aglomeracjach i miastach. W szczycie sezonu turystycznego różnice między Atenami czy Salonikami a okolicznymi kurortami nadmorskimi sięgają nawet 10°C! Toteż są to miasta od niedawna polecane przez Grecką Narodową Organizację Turystyczną na tzw. #greekend (połączenie słów Greek + weekend, czyli grecki weekend).

Poza tym, że w marcu czy listopadzie nie będziecie się w tych miastach smażyć w ukropie, to wszelkie topowe atrakcje turystyczne zobaczycie w towarzystwie być może kilkudziesięciu a nie kilkuset (a już na pewno nie kilku tysięcy) ludzi. Są one wówczas dużo bardziej dostępne, równie piękne, a ich zwiedzanie nie jest tak męczące jak wówczas, gdy z nieba leje się żar. Co więcej przyczynicie się w ten sposób do bardziej równomiernego rozwoju gospodarki odwiedzanego kraju 😉 Same korzyści!

Ateny w marcu, Akropol i możliwość zwiedzania bez kolejek czy tłumów.

Czy będzie padać?

Klimat to także opady, a one wprost proporcjonalnie przekładają się na urozmaiconą roślinność. Ich zróżnicowanie ma z kolei wyraźny układ południkowy i podczas gdy na Wyspach Jońskich potrafi spaść rocznie 2000 mm deszczu, na wyspach Morza Egejskiego opady sięgają maksymalnie 1000 mm. 

Letnia susza trwa od dwóch miesięcy na zachodzie i północy kraju do nawet pięciu na wschodzie i południu. Często podczas urlopów Polaków na północy Grecji słyszymy: „po raz pierwszy zdarzyło się, żeby padało podczas urlopu w Grecji”. A gdzie dotąd Państwo wypoczywali? Na Rodos, na Krecie…. 

No tak, Dodekanez i Cyklady to tzw. pustynie Grecji, tereny skrajnie wysuszone z powodu wielomiesięcznych przerw w opadach. Rejony północne właśnie intensywnym opadom deszczu, a zimą czasami i śniegu, zawdzięczają bujną szatę roślinną, rzeki oraz wodospady. Te ostatnie niejednokrotnie mają również charakter sezonowy, czyli pojawiają się dopiero w okresie deszczowym. 

Zatem, by cieszyć nimi oko, warto wybrać się w podróż poza ścisłym sezonem – wczesną wiosną lub późną jesienią. Popularne miejsca na północy kraju licznie odwiedzane przez turystów takie jak Riwiera Olimpijska, Półwysep Chalkidiki, wyspa Thassos i okolice Kawali to miejsca, w których czasami nawet w lipcu czy sierpniu potrafi przelotnie popadać.

Czym jest sezon turystyczny?

Skoro kwestie klimatu zostały omówione, czas wyjaśnić czym jest sezon turystyczny. Jest to okres w ciągu roku, kiedy notowany jest wzmożony ruch turystyczny, najczęściej uwarunkowany omówionym wcześniej klimatem. 

Turystyka w Grecji jak dotąd charakteryzuje się sezonowością letnią. Największy popyt turystyczny notowany jest w miesiącach lipcu i sierpniu, kiedy Europejczycy planują rodzinny wypoczynek. 

W tym czasie istnieje tzw. gwarancja pogody, a nawet można śmiało rzec, że w większości terytoriów Grecji panuje wówczas upalne lato. Co więcej, w samym sierpniu licznie po kraju podróżują również i Grecy, więc ruch turystyczny jest bardzo intensywny. 

Na pewno każdy zdaje sobie sprawę, że taka wyraźna sezonowość i wysokie natężenie ruchu w krótkim czasie jest tragiczne w skutkach dla środowiska. Ponadto jakość i dostępność oferowanych usług oraz atrakcji tracą na wartości. 

Zatem z każdym rokiem obserwuje się proces rozkładania tego ruchu turystycznego na większą liczbę miesięcy. Szczególnie w dobie post pandemicznej narodowe organizacje turystyczne kreują możliwości korzystania z usług tego sektora przez cały rok. Tak i Grecja od ponad roku prowadzi kampanie promujące turystykę poza ścisłym sezonem letnim.

Porto Timoni – popularna atrakcja Korfu, początek maja

To kiedy jest ten sezon w Grecji?

I tu zaczynają się prawdziwe rozterki. W naszych wyobrażeniach Grecja mylnie funkcjonuje jako kraina wiecznego słońca. Tutaj fantastyczna odpowiedź Greckiej Narodowej Organizacji Turystycznej:

Grecy również mają zimę”, Riwiera Olimpijska, luty
Greckie góry zimą! Litochoro, Brama Olimpu, luty

Co więcej zapominamy lub nie zdajemy sobie sprawy, że jest to kraj zróżnicowany geograficznie, a zatem długość sezonu zależy od miejsca, które wybraliśmy na swoje wakacje.

Podczas gdy na północy pojawia się jesień, na skrajnym południu można wciąż prażyć się w słońcu i cieszyć kąpielami morskimi. 

Złota Jesień w Palaios Panteleimon, Masyw Olimpu, początek września

Pozwolę sobie na zawodową dygresję. Na początku września na opisywanej wcześniej wyspie Thassos zaczęły już żółknąć liście, a temperatura wieczorami sięgała ledwie 15°C. W ciągu dnia ciepło było tylko w blasku promieni słonecznych. 

Na Instagramie (@p.rezydentka) podzieliłam się wówczas jesienną refleksją z północy Grecji i dostałam w odpowiedzi zarzut: „Proszę już przestać z tą jesienią, lecę w przyszłym tygodniu na Kretę i chcę się wygrzać”. 

Z uśmiechem odpowiedziałam, że faktycznie na Krecie czekają na panią temperatury wciąż powyżej 30°C w samo południe. W linii prostej z Thassos na Kretę jest ok. 600 km. Nic więc dziwnego, że południe kraju cieszy się dłużej cudowną letnią aurą. Niedługo później, kiedy przyszło mi pakować powoli rzeczy „po sezonie”, znajoma stacjonująca na Rodos podzieliła się zdjęciami z wciąż trwającego wysokiego sezonu.

Kreta Wschodnia, koniec października, temperatura powietrza: 27°C, wody: 18°C

Głównym czynnikiem wobec tego jest tutaj klimat. Wpływ na długość sezonu mają również kwestie ekonomiczne, a konkretnie dominujący sektor gospodarki na danej wyspie. Pomimo iż kraj jest silnie uzależniony od branży turystycznej – w dobrych latach generuje ona ponad 20 proc. PKB – to nie każda wyspa tylko z turystyki żyje. Istotna jest także popularność  danego kierunku.

Biorąc pod uwagę te najczęściej wybierane przez polskich turystów, długość sezonu wygląda następująco:

  • Wyspy Jońskie (Zakintos, Korfu) →  koniec kwietnia – połowa października
  • Wyspy Jońskie (Kefalonia, Lefkada) → druga połowa/koniec maja – początek października
  • Kreta, Rodos, Kos (południe Grecji) → połowa kwietnia – koniec października/początek listopada
  • Sporady (Skiathos, Skopelos, Alonissos) →  koniec maja – koniec września
  • Riwiera Olimpu / Półwysep Chalkidiki / Kawala i Thassos → koniec maja – koniec września
  • Peloponez / Attyka / Evia → początek maja – połowa października
  • Cypr* → połowa kwietnia – koniec października/początek listopada

*pamiętajmy, że Cypr uznany jest jako państwo niezależne, wciąż jednak kulturowo i historycznie związane z Grecją.

A co po sezonie?

Kolejnym panującym wśród turystów przekonaniem jest to, że wraz z odlotem ostatnich turystów z wysp Grecy już tylko piją kawkę na zmianę z tsipouro. Nic bardziej mylnego. 

Często widzimy w nich pewną niecierpliwość końca sezonu, nie dlatego, że chcą już odpocząć, a dlatego, że wprost przeciwnie – w ich przekonaniu właśnie wówczas zaczyna się praca. 

Muszą zdążyć ze zbiorami winogron i produkcją wina (wrzesień) oraz prędko ruszyć do pracy w gajach oliwnych. Tutaj znowu mamy do czynienia z pewną sezonowością. 

Na ogół zbiory oliwek trwają od października do stycznia. Jednak tereny północnej Grecji zagrożone ewentualnymi przymrozkami mają tego czasu znacznie mniej. Oliwki bowiem nie są odporne na niskie temperatury. 

Co ciekawe, wciąż jest to jeszcze rzadkością, ale można w Grecji spotkać oferty wyjazdów o charakterze agroturystycznym, gdzie atrakcją jest praca przy naturalnym procesie produkcji wina, zbiorach oliwek lub wypasaniu kóz.

Gaj oliwny

Grecja przez cały tok – kiedy i gdzie?

  • Co powiecie na Sylwestra pod Akropolem? Lub witanie Nowego Roku w którymkolwiek – Waszym ulubionym – miejscu w Grecji?
  • Walentynki na nartach? Grecja posiada kilka kurortów narciarskich w górach Parnas (jako apres ski wizyta w Delfach) oraz górach Pelion (i apres ski w jakimś przytulnym tsipouradiko w Wolos). Inne znane resorty to Kalavrita, Nausa, Metsovo. Sezon narciarski w Grecji trwa od stycznia do kwietnia! Turystów jest z pewnością mniej niż w obleganym włoskim Livigno.
  • Pascha to symboliczny moment. Święto przypada z reguły w kwietniu. Świętujemy nie tylko Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa, ale cała ludność Grecji jakby budzi się do życia po zimie. W znanych i lubianych międzynarodowych kurortach wówczas rusza turystyka. Grekofile wiedzą bowiem, że warto znaleźć się w ulubionym miejscu właśnie na Wielkanoc. Nikt nie celebruje jej tak, jak Grecy!
  • A skoro budzi się wiosna… to idealny czas na kwitnące Wyspy Jońskie – nie bez powodu nazywane są przez Włochów „Fior di Levante”, czyli Kwiatem Wschodu.
  • Czerwiec to ostatni moment przed wysokim sezonem na wakacje w topowych i obleganych kurortach, jeśli cenisz sobie ciszę, spokój i wakacje 16+.
  • Lipiec/sierpień warto wykorzystać na te rejony i wyspy, które mają krótki sezon ze względu na klimat, mniejszą popularność lub nie tak rozwiniętą jeszcze sferę turystyki: Sporady Północne, Thassos, Chalkidiki, Riwiera Olimpijska, Samos.
  • Wrzesień – agroturystyka z udeptywaniem winogron na wino czy wizyta w ulubionym miejscu po wysokim sezonie?
  • A może październikowe zbiory oliwek dla rozrywki? Październik to także miesiąc wspinaczy alpejskich (słynie z tego m.in. Kalymnos)
  • Listopad to z kolei doskonały czas na wspomniany już #greekend w Grecji kontynentalnej. Ewentualnie całkowicie off season przyjemną aurą ugości Cię jeszcze Kreta lub Rodos.
  • Idea Jarmarków Bożonarodzeniowych dotarła również do Grecji. Pod tym względem polecają się Ateny oraz Saloniki. 

Zatem, kiedy pytacie „ile trwa sezon turystyczny w Grecji” odpowiadam: 365 dni! A czasami nawet o jeden dzień dłużej. Gdy zaś zastanawiacie się, kiedy jest czas na Grecję, odpowiedź brzmi jednoznacznie: ZAWSZE!

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Shopping Cart
Przewiń do góry